Beagle Club

Genetyka

Nikt nie lubi chorować. Można śmiało podejrzewać, ze zwierzęta maja takie samo zdanie na ten temat, co ludzie. Tymczasem, za sprawą manipulacji genetycznych (co widoczne jest szczególnie w przypadku niektórych ras psów) dochodzi do utrwalenia się niekorzystnych cech, chorób przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Szczególnym przypadkiem jest rasa Beagle, obarczona chorobami oczu prowadzącymi do ślepoty, skłonnością do dysplazji i schorzeniami długich, podatnych na infekcje uszu. Dobierane do krzyżowania osobniki ze względu na jakąś cechę (kolor umaszczenia, szybkość, długość uszu) otrzymują geny sprzężone z tymi, które się pragnie utrwalić. Nie zawsze kodują one korzystne dla zwierzęcego zdrowia cechy. Cechy, które w normalnych warunkach mogłyby zostać wyeliminowane w populacji. Tymczasem za sprawą człowieka z pokolenia na pokolenie dręczą kolejne osobniki. Szczególnym aspektem zagadnienia występowania chorób wśród psów rasy Beagle, jest fakt, że niektóre przenoszone z ojca na syna (gwoli sprawiedliwości społecznej: z matki na córkę, również) choroby o podłożu genetycznym ujawniają się stosunkowo późno. Niektóre nawet dopiero w trzecim roku życia. Zatem kupując psa, kupujemy niejako kota w worku. Przekonamy się jaki będzie pod względem zdrowotnym, dopiero, gdy coś się przydarzy.