Beagle Club

Uzurpator

Panuje powszechne przekonanie, że pies musi wiedzieć, że w stadzie, które tworzy wraz z ludzką rodziną jest przewodnik, którego trzeba się słuchać, Hierarchia ma być zachowana, bez dwóch zdań. Gorzej, gdy zwierzę nabierze przekonania, że rola przywódcy ma przypaść właśnie jemu. Trudno takiego gagatka później naprostować, na właściwy (oczywiście dla człowieka…) tok myślenia. Pilnujmy więc, by nasz pies, czy to jamnik, Beagle, czy owczarek, od początku znał swoje miejsce w rodzinie. Niech wie, kto jest panem, nie wydawajmy mu sprzecznych poleceń, by stale wiedział, na czym stoi. Dbajmy jednocześnie, by czuł się kochany, a z pewnością odwzajemni się również gorącym uczuciem! Pies, w końcu, też człowiek i chce znać swe miejsce w społeczności, do której przynależy, trudno się mu zatem dziwić, że chciałby zająć w niej jak najwyższa pozycję. Jeśli jednak damy mu od początku do zrozumienia, że sprawia nam radość jego z nami obecność, a jednocześnie, że musi być usłuchany, nie doprowadzimy do sytuacji, że spuszczonego ze smyczy psa, będzie się dało przywołać jedynie przy pomocy wyciągniętego z kieszeni kawałka kiełbasy!