Beagle Club
Zęby
Tak, jak i o nasze, powinniśmy dbać o zęby naszego beagle’a. Dbałość te należy rozumieć jako systematyczne, choć niekoniecznie codzienne, mycie zębów. Kto miał kiedykolwiek psa, jest świadom tego, że nie jest to wcale taka łatwa sprawa. Z dorosłym psem prawie na pewno się nie powiedzie, jeśli nigdy wcześniej tego nie robił. Zgodnie więc z powiedzeniem: czym skorupka za młodu nasiąknie, zabieramy się za stomatologiczną edukację już od szczenięcia. Najpierw masujemy mu dziąsła i zęby samym palcem wskazującym, żeby przyzwyczaić go do ludzkiej ingerencji w jego intymnych, bądź co bądź obszarach. Dobrze jest robić to w formie zabawy, żeby nie zniechęcić zwierzęcia. Nie przesadzajmy jednak z igraszkami, bo skończy się na brykaniu, a nie myciu zębów. Gdy etap mycia palcem mamy za sobą, przechodzimy do czyszczenia zębów gazą owiniętą na palcu. Będzie nam chciał ją porwać, ale nie możemy do tego dopuścić. Po gazie przychodzi czas na szczoteczkę (może być nawet ta przeznaczona dla ludzi, byle była miękka), a następnie na szczoteczkę i sodę kuchenną lub specjalną psią pastę. Stopniowo, nic na siłę, a zabieg ten na pewno się powiedzie i z czasem przywykniecie do niego oboje!